KIEDY WRÓCI DOBRA PASSA?

Ja która staram się we wszystkim szukać zawsze jakiś pozytywów zaczynam łapać jakiegoś doła :-(
Tak chyba zaczęło się od stycznia i co trochę pojawi się słońca zaraz zjawiają się wielkie chmury burzowe.
Kto pamięta z poprzedniego blogu moje wojny z dziadkami tak wojny się skończyły. Od stycznia babcia poszła do hospicjum i w lutym odeszła z tego świata :-( I tak mam w sumie teraz dwa domy na głowie bo został dziadek którym trzeba się trochę opiekować. A to jakiś garnek przypali, a to przyprowadził sobie jakąś panią i okazało się że podebrała mu pieniądze.
Pepuś też ze zdrowiem trochę szwankował. I tak dwóch mężczyzn którzy chorują to potrafi nadszarpnąć nerwy i cierpliwość.
Myślałam że już skończyły się kłopoty to ciągle jakieś kłopoty jak nie z myśliwymi którzy prawie na naszym polu urządzali sobie polowania, to znowu złodzieje drzewa zranili nam psa,który odszedł za tęczowy most. Dołączyło do niego kilka kotów ( koci katar, zagryziony przez psy, ukąszony przez żmiję).
Lato też jesienne. Dobrze że koleżance Paczusze udało się chociaż raz przenocować u mnie w namiocie. I nareszcie Młody raczył spędzić część wakacji z mamą :-) Na początku byliśmy w Łowiczu, teraz wspólnie jesteśmy na Mazurach.
A i tutaj znowu okazało się że za dobrze szło. Miałam wrócić z partnerem Mamy z wyjazdu i miał nareszcie wstawić nam drzwi. I jak mogło być dobrze? A. spadł z drabiny i złamał rękę, więc wstawienie drzwi znowu się przesunie. Mam nadzieję że nastąpi to w tym roku.
I dlatego nie pisałam długo bo nic tylko bym narzekała. Może jednak w końcu będzie więcej tych pozytywnych chwil niż dołujących

Opublikowano Blogowe znajomości, O mnie | Otagowano , , , , | 4 komentarzy